Opowiadania

Błogosławieństwo czy przekleństwo

Wiara i zaufanie
Opieka Boża
Nowość

Dawno temu żył sobie w wiosce staruszek. Był biedny, ale nawet królowie czegoś mu zazdrościli! Ten staruszek miał bowiem niezwykle pięknego białego konia.

Proponowano mu mnóstwo pieniędzy za tego konia, ale staruszek zawsze odpowiadał, że nie chce go sprzedać, bo to nie jest zwykły koń. To jest jego najlepszy przyjaciel! Czy można sprzedać przyjaciela? Nie, to niemożliwe.

Pewnego ranka, gdy starszy pan poszedł do stajni, zobaczył, że konia tam nie ma. Wieści szybko rozeszły się po wiosce, i cała wioska zebrała się w jego domu. Ludzie zaczęli mówić do staruszka: „Jesteś głupcem! Tyle osób chciało kupić od ciebie tego konia. Wszyscy ci go zazdrościli! Wiadomo było, że prędzej czy później ktoś ci go ukradnie. Gdybyś sprzedał tego konia, byłbyś teraz bogaty, a teraz nie masz nic. Co za nieszczęście!”

Starszy pan odpowiedział spokojnie: „Faktem jest, że konia nie ma w stajni, wszystko poza tym jest waszym osądem. Skąd wiecie, czy to nieszczęście, czy nie?” Ludzie odpowiedzieli: „Nie żartuj sobie. To oczywiste! Skarb zniknął, to nieszczęście”.

Staruszek na to: „Po prostu wiem, że stajnia jest pusta, a  poza tym nie wiem co się stało. To tylko mały fragment całej historii. Kto wie, co będzie dalej.” Ludzie wyszli śmiejąc się z niego. Dodali jeszcze, że starszy pan oszalał.

Po kilku dniach koń wrócił, a wraz z nim przybyło więcej koni tej samej rasy.

Ludzie z wioski znów się zgromadzili w domu staruszka i powiedzieli: „Miałeś rację! Przepraszamy Cię za nasz osąd. Miałeś rację, to nie było nieszczęście, ale błogosławieństwo. Teraz masz jeszcze więcej najpiękniejszych koni. Możesz je trenować i sprzedawać, aby zarabiać pieniądze.”

Starszy pan odpowiedział na to spokojnie: „Znowu posuwacie się za daleko w swoich wnioskach. Po prostu, że koń wrócił i przyprowadził ze sobą inne konie. Kto jednak wie, czy jest to błogosławieństwo, czy nie? To tylko fragment większej historii. Nie wiemy co się jeszcze wydarzy. ”

Tym razem ludzie milczeli.

Jedyny syn staruszka zaczął trenować konie. Zaledwie kilka dni później, podczas treningu jednego z tych koni, syn starca spadł z konia i złamał obie nogi.

Słysząc o tym, ludzie znowu zgromadzili się w domu starszego pana i powiedzieli: „Miałeś rację. Posiadanie większej ilości koni nie jest błogosławieństwem. Twój jedyny syn został ranny z tego powodu. Co teraz zrobicie? Ty taki stary, a on taki chory?” Te piękne konie okazały się dla was przekleństwem!

Staruszek cierpliwie odpowiedział: „Nie wiemy czy to jest błogosławieństwo czy przekleństwo. Wiemy tylko, że mój syn ma złamane nogi. Kto wie, czy to nieszczęście, czy błogosławieństwo? To tylko fragment historii, a całą historię zna tylko Bóg”.

Miesiąc później wszyscy młodzi z wioski zostali zmuszeni do wstąpienia do wojska, ponieważ wybuchła wojna. Wszyscy mieszkańcy wioski płakali. Ludzie przyszli do staruszka i powiedzieli: „Nasi synowie odeszli na wojnę! Wypadek twojego syna okazał się jednak błogosławieństwem. Przynajmniej teraz jest tutaj z tobą bezpieczny.”

 

PAMIĘTAJ!

Tak samo jest w naszym życiu. Czasami nie rozumiemy dlaczego coś się dzieje. Czasami wydaje nam się, że wszystko jest źle i nie takie jak powinno. Tylko Bóg wie co tak naprawdę dzieje się w naszym życiu i co nas czeka. My powinniśmy zaufać Mu, że nas prowadzi i że wszystko co nas spotyka jest błogosławieństwem, chociaż czasem na takie nie wygląda. Czasem jest to błogosławieństwo przez doświadczenia i naukę. Nie martw się, ufaj Bogu!

 

ZOBACZ W BIBLII:

„Weselcie się z tego, mimo że teraz na krótko, gdy trzeba, zasmuceni bywacie różnorodnymi doświadczeniami, Ażeby wypróbowana wiara wasza okazała się cenniejsza niż znikome złoto, w ogniu wypróbowane, ku chwale i czci, i sławie, gdy się objawi Jezus Chrystus.” 1 List św. Piotra 1,6-7.

 

FacebookTwitter

OCEŃ ARTYKUŁ

super materiał
19

Inne Opowiadania

Pokaż więcej
Filtruj zawartość

Temat

Możesz nas śledzić

Newsletter

Copyright (c) 2017 Copyright Holder All Rights Reserved.