Opowiadania

Kochajcie nieprzyjaciół waszych

Nowy testament
Ewangelie

Czy macie kogoś kogo bardzo nie lubicie? Albo kto was denerwuje? A może jest ktoś na kogo często się złościcie?

Dawno, dawno temu, kiedy na świecie nie było jeszcze komputerów, telefonów a nawet samochodów, kiedy na świecie nie było lekarzy ani aptek żył w małej wiosce pewien chłopiec, który miał na imię Grześ. Grześ miał 7 lat i miał starszego przyrodniego brata, którego nie znosił! Starszy brat często się z niego śmiał, czasem go szturchał lub robił mu brzydkie kawały.

Z dnia na dzień Grześ coraz bardziej nie lubił swojego starszego brata. Do tego stopnia, że zaczął sobie myśleć: „Ja już tego nie zniosę! Ja już tego dłużej nie wytrzymam! Och.. jakbym mu chętnie zrobił coś złego. Jakby to było dobrze gdyby zdarzył mu się jakiś paskudny wypadek.. a najlepiej to jakby… zginął!”.

We wsi, w której mieszkał Grześ był zielarz. Zielarz to ktoś taki jak dzisiejszy lekarz. Zielarz zbierał zioła i leczył ludzi. Grześ bardzo lubił tego zielarza i często do niego przychodził – przyglądał się jego pracy i rozmawiał z nim.

Któregoś szczególnie złego dnia, w którym brat Grzesia najpierw go popchnął tak, że ten się przewrócił a potem jeszcze bardzo się z niego naśmiewał, Grześ popłakał się i postanowił pójść do zielarza i się poskarżyć.

Będąc u zielarza Grześ zaczął opowiadać jak to jego starszy brat ostatnio mu dokuczał i się z niego śmiał. Mówił: „Ja już tego naprawdę dłużej nie wytrzymam! Mój brat codziennie mi dokucza i nie daje mi żyć! Nienawidzę go!” Po chwili dodał: „Proszę pomóż mi! Daj mi jakichś ziół, żebym mógł go otruć!”

Zielarz popatrzył na Grzesia i powiedział: „Dobrze, dam Ci takie zioła ale pod kilkoma warunkami. Po pierwsze nie dam Ci ziół, które zadziałają szybko ale takie, których trzeba używać przez pół roku. A to dlatego, żeby nikt Cię nie podejrzewał, że to Ty zrobiłeś. Będziesz dodawał te zioła do obiadu brata przez pół roku. Po drugie, też, żeby Cię nikt nie podejrzewał przez te pół roku będziesz dla brata miły i nie będziesz się na niego skarżył ani złościł. Po trzecie, żeby Twoi rodzice Cię o nic nie podejrzewali to co wieczór podczas modlitwy będziesz się za swojego brata modlił.”

„Dobrze” odpowiedział Grześ, „tak zrobię”.

Od tego dnia Grześ codziennie dosypywał ukradkiem ziół do obiadu brata. Codziennie wieczorem we wspólnej z rodzicami i bratem modlitwie modlił się za swojego brata. Zaczął być dla niego miły i przestał się niego skarżyć.

Po jakimś czasie starszy brat widząc, że Grześ jest dla niego miły, nie złości się o codziennie się za niego modli też zaczął się zmieniać. Częściej bawił się z Grzesiem, mniej go popychał, przestał się z niego śmiać. Minęło prawie pół roku i braci stali się najlepszymi przyjaciółmi!

Grześ pobiegł do zielarza i zaczął go prosić: „Proszę, daj mi zioła, które uleczą mojego brata. Już nie chcę, żeby zginął! To jest mój najlepszy przyjaciel. To najlepszy brat na świecie! Proszę daj mi jakąś odtrutkę na tę truciznę, którą mu podawałem!”

Zielarz na to odpowiedział: „Grzesiu, nie martw się w tych ziołach nie było trucizny. Trucizna była w Twoim sercu!”

Czy Bóg uczy, żebyśmy odgrywali się na tych, którzy są dla nas niedobrzy, którzy nas krzywdzą? NIE! Bóg nas uczy, żebyśmy się za nich modlili!

 

PAMIĘTAJ!

Jeżeli znacie kogoś kto was nie lubi, jeżeli wy kogoś nie lubicie, jeżeli ktoś was drażni, denerwuje lub nie możecie go znieść – módlcie się za niego ale także za siebie, żebyście potrafili wybaczać i kochać swoich nieprzyjaciół.

 

ZOBACZ W BIBLII:

„Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują”, Ewangelia Mateusza 5,43-48

 

Udostępnij

OCEŃ ARTYKUŁ

0
Są na stronie lepsze
super materiał
0

Inne Opowiadania

Pokaż więcej
Filtruj zawartość

Postacie biblijne

Stary Testament

Nowy Testament

Możesz nas śledzić

Newsletter

Copyright (c) 2017 Copyright Holder All Rights Reserved.