Opowiadania

Posłuszeństwo

Nowość

Marysia siedziała na plaży i rzucała kamykami do morza. Była zła! Rodzice zawsze mówili jej co ma robić a ona miała już tego dość. Już nigdy więcej ich nie posłucha, postawiła, wrzucając ostatni kamyk do wody i odwracając się w kierunku domu. Jej kamyk nie zdążył się dobrze zanurzyć, gdy nagle woda w morzu zaczęła się niemal gotować. Wielkie fale wznosiły się i opadały z hukiem na piasek u jej stóp. „Ojej!” pomyślała „przecież nie rzucałam moich kamyków bardzo mocno!” Ale to nie jej kamyki wywołały takie fale, to była ogromna dwunasto-metrowa ryba, która w tym momencie dosłownie zatrzymała się na plaży tuż przed nią.

Marysia zamarła. Nie lubiła zwykłych ryb, nie mówiąc o olbrzymiej, która w dodatku właśnie do niej mrugnęła. Dziewczynka zastanawiała się co ma zrobić, kiedy wielka ryba zaczęła się wzdrygać, jakby miała zaraz wymiotować, a Marysia stała, można powiedzieć, na linii ognia. Dziewczynka uskoczyła za pobliskie krzaki w ostatnim momencie, gdy ryba zwymiotowała na piasek dosłownie tam, gdzie jeszcze przed chwilą była Marysia.

Co za paskudztwo! Jaki śmietnik! Były tam wodorosty, jakieś belki, stare szmaty, i.. i.. i.. Marysia przetarła oczy. Nie mogła uwierzyć w to co widzi. Wśród tego całego śmietnika był.. człowiek. Żywy! Cały w wodorostkach, twarz blada, wzrok nieprzytomny ale żywy!

Wielka ryba skoczyła z powrotem w morze. Mężczyzna stanął niepewnie na nogach. Był niewysoki z potarganą brodą i jeszcze gorszymi włosami, skórę miał pomarszczoną i bardzo brzydko pachniał. „Co za smród!” pomyślała Marysia, zaciskając palcami nos. „Jakim cudem ten człowiek znalazł się w rybie?” Patrzyła jak mężczyzna wyciąga korzeń spomiędzy palców u stopy, usuwa śluz z oczu i uszu i odchodzi po piasku, aż w końcu zniknął jej z oczu. Odetchnęła z ulga i ruszyła w kierunku domu.

Chociaż jej myśli zostały całkowicie zdominowane przez dziwne wydarzenia na plaży, nadal pamiętała o swoim postanowieniu, żeby nigdy więcej nie słuchać swoich rodziców.

W tym momencie usłyszała jak jej tata woła: „Właśnie go widziałem! Tego samego człowieka, który powiedział nam, żeby wrzucić go do morza ponieważ rozgniewał swojego Boga. Powiedział nam, że to zatrzyma sztorm. I tak się stało!”

„Niesamowite!” powiedziała mama Marysi w momencie, gdy Marysia wchodziła do domu. „To musi być naprawdę potężny Bóg skoro w taki sposób wpłynął na sztorm. Dlaczego jednak ten człowiek nie utonął?”

„No cóż, z tego co powiedział, przez trzy dni był w brzuchu wielkiej ryby. Jak dla mnie to ten Bóg wygląda naprawdę na potężnego Boga.”

Marysia zamarła w chwili gdy usłyszała o wielkiej rybie. A więc to w ten sposób mały człowiek trafił do brzucha wielkiej ryby. Rozgniewał swojego Boga!

„Czym ten człowiek rozgniewał swojego Boga?” zapytała rodziców Marysia. „No cóż, najwidoczniej nie zrobił czegoś, o co ten Bóg go poprosił!” odpowiedział tata.

„Naprawdę?!” powiedziała lekko zszokowana Marysia przypominając sobie przemoczongo, brudnego starszego mężczyznę, którego niedawno widziała na plaży wyplutego przez rybę. „O ludzie!” pomyślała. Nie zwlekając ani chwili dłużej zwróciła się do swojej mamy mówiąc, „czy jest cokolwiek co chciałabyś, żebym zrobiła? Tylko mi powiedz a ja z przyjemnością od razu to zrobię.” Po tych słowach złapała za szczotkę i gorączkowo zaczęła zamiatać cały dom.

 

PAMIĘTAJ!

Bóg chce, żebyśmy byli Jemu posłuszni. Chce, żeby dzieci były posłuszne rodzicom. Chce, żebyśmy pomagali innym: rodzicom, kolegom, czasem nawet komuś kogo nie znamy. Bóg uczy nas posłuszeństwa, bo wie, że jest to dla nas dobre i że dzięki posłuszeństwu Bogu i Jego prawom będziemy szczęśliwi!

 

ZOBACZ W BIBLII:

Historię Jonasza opisaną w Księdze Jonasza 1-2.

Udostępnij

OCEŃ ARTYKUŁ

0
Są na stronie lepsze
super materiał
1

Inne Opowiadania

Pokaż więcej
Filtruj zawartość

Postacie biblijne

Możesz nas śledzić

Newsletter

Copyright (c) 2017 Copyright Holder All Rights Reserved.