Opowiadania

Rozbitek

Wiara i zaufanie
Opieka Boża

Czy straciliście kiedyś swoją ulubioną zabawkę? Albo czy ktoś kiedyś popsuł wam zabawkę, którą bardzo lubiliście? Czy bardzo chcieliście coś mieć lub gdzieś pojechać, a to się nie wydarzyło?

W takich sytuacjach często pytamy się innych, np. rodziców i Boga „dlaczego?”, „dlaczego to nas spotkało?”

Wiele lat temu pewien człowiek trafił na bezludną wyspę. Był rozbitkiem ze statku i uratował się tylko on. Na jego szczęście udało mu się wyłowić trochę rzeczy z rozbitego statku i z tych rzeczy zbudował sobie szałas, w którym mieszkał. W szałasie przechowywał wyłowione narzędzia, miał tam nawet naczynia, ubrania, jakieś ozdoby. Całkiem sporo rzeczy udało mu się uratować.

Nasz rozbitek codziennie wypatrywał statków, które by przepływały niedaleko jego wyspy i modlił się do Boga o pomoc. Mijały dni ale nic się nie działo, żaden statek nie przepływał w pobliżu wyspy. Rozbitek nawet trochę się już przyzwyczaił do swojej wyspy i do swojego szałasu. Trochę ćwiczył, trochę odpoczywał, zbierał jedzenie, zbierał wodę, pływał, opalał się. W sumie.. nie było tak źle. Zaczął sobie swój szałas ozdabiać i rozbudowywać.

Pewnego dnia, będąc na drugim końcu wyspy, zauważył dym unoszący się nad miejscem gdzie był jego dom (bo to już nie był mały szałas). „O ludzie” pomyślał, „mój dom, moje rzeczy”! Zaczął biec. Biegł tak szybko jak mógł ale kiedy był blisko okazało się, że stało się najgorsze… Jego dom i wszystkie rzeczy, które były w środku spaliły się. Jego ubrania, jego narzędzia, ozdoby, które ostatnio wyrzeźbił z drzewa, łódki z kory, dywan z liści, wszystko poszło z dymem!

Był zrozpaczony. Pytał się Boga „dlaczego? Dlaczego to się wydarzyło?” Nie rozumiał jak Bóg mógł do tego dopuścić.

Ale wkrótce zrozumiał. Trochę później, tego samego dnia na horyzoncie pojawił się statek. Dobił do wyspy i wyratował go. Marynarze powiedzieli rozbitkowi, że mieli inny kurs ale z oddali zauważyli dym i pomyśleli, że to sygnał o pomoc.

 

PAMIĘTAJ!

Bóg nam pomaga i robi to co jest dla nas najlepsze. Czasem te doświadczenia są bolesne ale tylko po to, żeby nas do Boga przybliżyć. Jeżeli mamy w życiu coś co kochamy bardziej niż  Boga, jeżeli w naszym życiu jest coś nad czym wolimy spędzać czas bardziej niż z Bogiem to czasem Bóg musi nam to odebrać – ale zawsze tylko po to, żeby nas uratować. Żebyśmy razem z nim na statku z chmur kiedyś trafili do Królestwa Niebieskiego.

Z popiołów tego życia możemy zbudować kolejny piękny dzień z Bogiem!

 

ZOBACZ W BIBLII:

„A Jezus rzekł im: Zaprawdę powiadam wam, że wy, którzy poszliście za mną, przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na tronie chwały swojej, zasiądziecie i wy na dwunastu tronach i będziecie sądzić dwanaście pokoleń izraelskich. I każdy, kto by opuścił domy albo braci, albo siostry, albo ojca, albo matkę, albo dzieci, albo rolę dla imienia mego, stokroć tyle otrzyma i odziedziczy żywot wieczny.” Ewangelia św. Mateusza 19,28-29.

 

 

Udostępnij

OCEŃ ARTYKUŁ

0
Są na stronie lepsze
super materiał
2

Inne Opowiadania

Pokaż więcej
Filtruj zawartość

Temat

Możesz nas śledzić

Newsletter

Copyright (c) 2017 Copyright Holder All Rights Reserved.