Opowiadania

Rzutki

Ania najbardziej lubiła lekcje z panem Andrzejem. Nauczyciel włączał do lekcji wiele zabaw i gier.

Pewnego dnia, kiedy Ania weszła do klasy od razu wiedziała, że będzie dobra zabawa. Na ścianie wisiały wielkie plakaty z tarczami, a na stole leżało mnóstwo strzałek do rzucania. Nauczyciel powiedział uczniom, żeby na tarczach narysowali postać osoby, której bardzo nie lubią lub która ich ostatnio zdenerwowała. Potem pozwoli im rzucać w te postacie strzałkami.

Koleżanka Ani narysowała postać dziewczynki, która odbiła jej chłopaka. Kolega narysował postać młodszego brata. Ania narysowała postać byłej przyjaciółki, wkładając wiele wysiłku w to, żeby narysowana postać jak najlepiej ją przypominała. Dorysowała jej nawet pryszcze na twarzy. Była bardzo zadowolona z ostatecznego efektu.

Pierwsza grupa uczniów przyczepiła swoje rysunki do tarcz na ścianie i zaczęła rzucać strzałkami. Ile było przy tym śmiechu i żartów! Niektórzy uczniowie robili to z taką siłą i zawziętością, że ich rysunki były tak podziurawione, że niewiele z nich zostało. A masz.. i jeszcze raz.. i jeszcze..

Ania czekała niecierpliwie na swoją kolej, żeby przyczepić swoją postać do tarczy i zacząć w nią rzucać strzałkami. Kiedy nadeszla jej kolej, ku jej ogromnemu rozczarowaniu, pan Andrzej, z powodu kończącego się czasu, poprosił wszystkich uczniów, żeby skończyli rzucać i usiedli w ławkach. Ania była bardzo zła, ponieważ nie zdążyła rzucić ani jednej strzałki w swój cel!

Nauczyciel zaczął zdejmować ze ściany postacie razem z tarczami. Pod każdą z nich był jeszcze jeden plakat z postacią mężczyzny i napisem „Jezus”. Na każdym z nich było pełno dziur. Cała twarz postaci była podziurawiona. Pan Andrzej powiedział tylko jedno zdanie, a raczej zacytował werset z Biblii, z Ewangelii Mateusza 25,40: „Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście.”

W klasie wszyscy zamilkli. Ani zrobiło się dziwnie przykro i już nie była zła, że nie zdążyła rzucić swoich strzałek.

Nauczyciel dodał: „Następnym razem, zanim rzucicie w kogoś strzałką, popatrzcie na niego i wyobraźcie sobie w jego miejscu Jezusa”.

 

PAMIĘTAJ!

Jezus chce, żebyśmy wszystkich szanowali i byli dla nich mili. Swoim zachowaniem świadczymy o Jezusie i pokazujemy, czy Go kochamy, czy też nie.

 

ZOBACZ W BIBLII:

„Miłością braterską jedni drugich miłujcie, wyprzedzajcie się wzajemnie w okazywaniu szacunku.” List do Rzymian 12,10

 

Udostępnij

OCEŃ ARTYKUŁ

0
Są na stronie lepsze
super materiał
1

Inne Opowiadania

Pokaż więcej
Filtruj zawartość

Możesz nas śledzić

Newsletter

Copyright (c) 2017 Copyright Holder All Rights Reserved.