Opowiadania

Trzech nauczycieli

Nauka i wzrost
Pokora
od 3 lat
Nowość

Dawno temu, w pewnej wsi mieszkał stary nauczyciel. Nauczyciel był znany w wielu krajach i miał wielu uczniów, którzy przychodzili nawet z bardzo daleka, żeby się od niego uczyć. Pewnego dnia pewien uczeń zapytał: „Nauczycielu, jesteś taki mądry i tak dużo wiesz! Kto Cię tego wszystkiego nauczył?”

Nauczyciel uśmiechnął się i odpowiedział: „Miałem tysiące nauczycieli. Gdybym zaczął ich wszystkich wyliczać to zajęłoby mi to tygodnie, jeśli nie miesiące, żeby ich wszystkich wymienić. Dlatego powiem ci tylko o trzech:

 

Pierwszy to stary żebrak.

Pewnego dnia zgubiłem drogę i zanim dotarłem do celu podróży zrobiło się ciemno. Gdy tak stałem zagubiony, pewien stary człowiek podszedł do mnie, pytając czy może mi jakoś pomóc. Gdy powiedziałem, że się zgubiłem i nie wiem gdzie iść, nie był w stanie mi pomóc, ale zaproponował, żebym przenocował u niego. Mieszkał w bardzo skromnej chatce, ale starczyło w niej miejsca i dla mnie. Nawet dostałem kawałek chleba na kolację. Potem okazało się, że stary człowiek był żebrakiem, ponieważ nie miał już sił pracować. Był przemiłym, bardzo rozmownym człowiekiem, zawsze uśmiechniętym i zostałem u niego parę dni. Codziennie rano, ten stary, schorowany człowiek, wychodził z nadzieją, że ktoś da mu parę groszy lub trochę jedzenia. Czasem przychodził z jedzeniem lub pieniędzmi a czasem nie. Ale bez względu na to czy coś przynosił czy nie, zawsze był uśmiechnięty i zawsze, wychodząc z domu, mówił: „Jeżeli taka będzie wola Boża, to dziś coś przyniosę, a jeżeli nie, to na pewno przyniosę coś jutro”. Zawsze też, bez względu na to czy coś przynosił czy nie, dziękował Bogu, że dał mu przeżyć kolejny piękny dzień. Nigdy nie był rozczarowany ani smutny.

Od niego nauczyłem się, żeby bez względu na to co mam, zawsze być wdzięcznym i zawsze ufać Bogu.

 

Drugim moim nauczycielem był pies.

To był bardzo gorący dzień i bardzo chciało mi się pić. Szukałem wody, jakiejś studni lub strumienia. Wtedy zobaczyłem psa, który biegł w kierunku małej rzeczki.

Gdy pies podbiegł na brzeg rzeki i spojrzał w wodę, zobaczył tam innego psa, czyli swoje własne odbicie w wodzie. Przestraszony odskoczył trochę od wody i zaczął warczeć. Ale po chwili pochodził do wody znowu, bo też był spragniony. I tak parę razy. W końcu, pomimo strachu, wskoczył do wody i wtedy odbicie psa zniknęło. 

Widząc odwagę tego psa nauczyłem się, żeby zawsze iść do przodu. Pomimo strachu. Żeby zwalczać strach i obawy i iść tam, gdzie prowadzi mnie Bóg.

 

Trzecim nauczycielem była mała dziewczynka.

Pewnego dnia, idąc przez wioskę, zobaczyłem małą dziewczynkę niosącą zapaloną świeczkę.

Drocząc się trochę z dzieckiem, żeby pokazać jej jak mało wie, zapytałem: „Czy sama zapaliłaś świeczkę?”

„Tak” – odpowiedziała dziewczynka.

Wtedy zapytałem: „W jednym momencie świeczka była zgaszona, a w następnym już zapalona. Czy możesz mi powiedzieć, skąd przyszło to światło?”

Dziewczynka zaśmiała się, zgasiła świeczkę i zapytała: „Świeczka się paliła, a teraz zgasła. Czy widziałeś, gdzie światło poszło?”

W tym momencie moje ego zostało zdruzgotane i zdobyłem ogromną wiedzę, bo zdałem sobie sprawę z własnej pychy i głupoty i zacząłem się naprawdę uczyć”.

 

PAMIĘTAJ!

Naszym nauczycielem jest Bóg a każdy z nas jest Jego uczniem. Co to znaczy być uczniem? To znaczy być zawsze gotowym do uczenia się ze wszystkiego co Bóg stawia na naszej drodze, od wszystkich, których stawia na naszej drodze, ze świata, który nas otacza i z Jego Słowa, które nam dał. Bóg daje nam wiele okazji do uczenia i wielu nauczycieli w różnej postaci, dlatego zawsze powinniśmy być gotowi, aby uczyć się dobrych rzeczy. Uczyć, a potem wprowadzać te lekcje do swojego życia. Bez względu na to, ile mamy lat.

 

ZOBACZ W BIBLII:

„Błogosławiony mąż, którego Ty wychowujesz, Panie, którego uczysz zakonu swego”. Księga Psalmów 94,12;

„Niechaj popłynie chwała z warg moich, gdy mię nauczysz ustaw Swoich. Niech język mój opiewa słowo Twoje, bo wszystkie przykazania Twoje są sprawiedliwe. Niech wesprze mnie ręka Twoja, Gdyż wybrałem przykazania Twoje! Zbawienia Twego pragnę, Panie, A zakon Twój jest rozkoszą moją.” Księga Psalmów 119,171-174

FacebookTwitter

OCEŃ ARTYKUŁ

super materiał
3

Inne Opowiadania

Pokaż więcej
Filtruj zawartość

Temat

Możesz nas śledzić

Newsletter

Copyright (c) 2020 Copyright Holder All Rights Reserved.